czwartek, 28 kwietnia 2011

24 czerwiec.

Zaczęły się wakacje - znowu wpadnę w to samo złe towarzystwo, codziennie będę nietrzeźwa i zakocham się w kolejnym frajerze bez przyszłości. Od czterech lat przeżywam ten sam scenariusz wakacyjny, który tylko łamie serce, a jedynym lekarstwem jest alkohol, mnóstwo alkoholu i papierosów, które pomagają zapomnieć. Nazywają mnie różnie, ale ja jestem Justyna, po prosu Justa. Rodzice? Prawie wcale nie wiedzą o moim istnieniu, bo gdy tylko skończyłam te kichane osiemnaście lat - wyprowadziłam się do Warszawy i tu studiuję. Od dwóch lat nie widziałam się z rodzicami, żadnej kartki nawet świątecznej, żadnego telefonu,sms'a.e-maila - po prostu nic. Jakby nie mieli córki. Przyznam się szczerze, że ja też święta nie jestem, mam zbyt wysoko zadartego nosa,aby pierwsza odezwać się do nich. Co wakacje poznaję innych ludzi, lecz są cztery osoby z którymi odpierdalamy zajebisty melanż w każdy pierwszy dzień wakacji - czyli dziś zapowiada się cudowny wieczór/noc z Klaudią,Kacprem,Kamilem i Danielem - tak wiem niezła paczka. Muszę się pochwalić, że jeszcze dobrze nie zaczęłam balować, a już zaliczyłam pierwszą wakacyjną kłótnię z tapeciarami. Love it! Tak wiem co pewnie sobie myślicie i zgadzam się - uwielbiam się kłócić z lalkami, które mają tone tapety na ryju, sprawia mi to przyjemność, ale także tak walczę z kurestwem. Tak a'propo jeżeli znajdę choć odrobinę czasu biorę się za swoją sylwetkę, a w szczególności za nogi Jutro do moich drzwi zapuka pewnie p. Waldek żeby zebrać pieniądze za kawalerkę. Mam nadzieję, że nie będzie oglądał mieszkania bo nie zdążyłam wymienić jeszcze ubikacji, którą w niebywały sposób raczyłam popsuć. Szczerze? To nie mam pojęcia jak to zrobiłam. Właśnie dostałam sms'a od Kacpra 'Justa za godzinę pod klatką, na rozgrzewkę bierzesz bolsa? Zresztą musisz bo już ci kupiłem' - uwielbiam go! Najlepszy przyjaciel jakiego można sobie wymarzyć. Wgl wszyscy oni są zajebiści zawsze wiedzą co chcę i troszczą się lepiej niż rodzina! O kolejny sms tym razem od Klaudii 'Złaź miśku na klatkę, bolsy się grzeją, wybieramy klub i idziemy na melanż!' - no to lecę. Ciekawe czy przeżyję dzisiejszą noc, czuję że będzie się działo. Życzę sobie, aby było zajebiście.


Strój :